3 Maja 2019 r. 3 Maj 2019 r.
Obchody Uroczystości Uchwalenia Konstytucji 3Czytaj więcej...
Ukraina 2012 - Okopy Św. Trójcy Ukraina 2010
Kresowym szlakiem - Ukraina 2010 roku JakCzytaj więcej...
Zabrze 2009 Zabrze 2009
2009 rok - Zabrze (Królowa Luiza, Guido) -Czytaj więcej...

Workuta i Salechard

Workuta zimą, czyli krótki wyjazd za koło polarne.

Trasę przebył i udokumentował: Jacek Mikołajczyk - oto co napisał:

W pierwszej połowie lutego br. roku wybrałem się wraz z Ewą po raz kolejny do Rosji. Tym razem „los padł” na miasto Workuta i Salechard, które położone za kołem polarnym na granicy Europy i Azji.


Podróż rozpoczęliśmy w Warszawie, skąd wyruszyliśmy do Moskwy, a następnie w dalszą drogę. Po pokonaniu prawie 4 000 km byliśmy w Workucie. Przywitała nas piękna pogoda i lekki, jak na tamtejsze warunki mróz. Było tylko –21st.C. Po załatwieniu kilku obowiązkowych formalności z miejscową milicją pojechaliśmy w góry Ural na granicę Europy i Azji. Dzięki życzliwości miejscowej ludności mogliśmy podróżować skuterami śnieżnymi po okolicznych szczytach i przełęczach oraz zakosztować przyjemności przebywania w rosyjskiej bani.

Zima na Uralu w tej porze roku jest niezwykle surowa. Temperatury w nocy spadały do –35 st. C, a uczucie zimna potęgował mocny, północny wiatr. Śniegu także było pod dostatkiem – nie rzadko zaspy były wyższe niż budynki niektórych domów.

Udaliśmy się również nad rzekę Ob, jedną z głównych syberyjskich rzek uchodzącą do Zatoki Obskiej.  O tej porze roku jest ona zamarznięta na grubość ponad 2 m. Umożliwia to poruszanie się po niej nawet bardzo ciężkim samochodom. Czestym obrazkiem był widok samochodu ciężarowego, który z pełnym obciążeniem poruszał się po zamarzniętej tafli rzeki Ob.

Miasto Salechard w które również zwiedziliśmy zlokalizowane jest w południowej części Półwyspu Jamał. Słynie ono z bardzo obfitych złóż gazu ziemnego wydobywanego w wielu kopalniach znajdujących się w bezpośrednim jego sąsiedztwie. Salechard jest jednym z najbogatszych miast w całej Rosji, z doskonale rozbudowaną infrastrukturą techniczną i społeczną. Niestety, ze względu na swe położenie, ceny wszelkich produktów i usług są bardzo wysokie.

Po kilku dniach pobytu w mieście, przy pięknej słonecznej pogodzie i siarczystym mrozie udaliśmy się w drogę powrotną. Jeszcze raz mogliśmy, tym razem z okien pociągu podziwiać piękne góry Ural oraz obserwować codzienne życie ich rdzennych mieszkańców – Nieńców.

Z pozdrowieniami Ewa i Jacek Mikołajczyk