Odwiedzających

26 – 27 MAJA 2012

Wczesnym świtem Paweł Kwieciński z Grażynką powieźli nas – w sobie tylko znanym kierunku. Słoneczko świeciło rzeźko, więc dosypialiśmy trochę, ale kiedy zaczęły się pojawiać zabudowania Przemyśla – skąpanego w złocistych promieniach – oczy otworzyły się nam szeroko, tym bardziej, że pojawił się napis BOLESTRASZYCE – TO MAGICZNE MIEJSCE o którym tyle się czytało. To raj dla oczu kobiet, ale zauważyłam, że mężczyźni też zostali zauroczeni.

Bolestraszyce-1

Bolestraszyce – dawna posiadłość Michałowskich (w dworze tworzył malarz Piotr Michałowski), gdzie utworzono ogromne arboretum, czyli coś na wzór ogrodu botanicznego. Zachwyt budziły nenufary, azalie… ale też uwagę przykuwała samobieżna kosiarka… super. Warto zajrzeć po drodze do tego cudeńka.

Dworzec w Przemyślu - nocą.

No i wreszcie Przemyśl - dla mnie perełka architektury, a za sprawą przewodnika ( tu imię bo nie pamiętam) miasto mnie oczarowało, zresztą nie po raz pierwszy. Pan przewodnik chyba zakochany w swoim mieście, bo czuło się tę pasję i chęć pokazania nam wszystkiego, aż do ciemnej nocy. Spojrzeliśmy najpierw na Zasanie, aby spotkać w tajemniczych okolicznościach Szwejka - tak, tak a to ci dopiero heca. Zaaresztował nam Pawła za to, że porusza się po mieście bez przepustki, na moja prośbę o akt łaski, wydał nam wszystkim stosowne przepustki i tym sposobem zaczęliśmy dopiero spacer po mieście. Trudno to nazwać spacerem, wywłóczył nas przewodnik po różnych zakamarkach - ale chwała mu za to.

Co zadziwia współczesnego człowieka – to „zabudowania” TWIERDZY PRZEMYŚL. Na początku XX wieku była jedną z największych twierdz nowożytnych Europy. Podczas I w. ś. stała się arena krwawych walk. Walczyli tu Austriacy, Węgrzy, Rosjanie, Niemcy, Czesi, Polacy i Włosi. Dziś jest pomnikiem Bitwy Narodów 1914 – 1915. Są to malownicze ruiny zmuszające – po bliższym oglądnięciu do zadumy. Ciche, monumentalne i zagubione w lesie, na łąkach mają wielu pasjonatów. Największe wrażenie na mnie zrobił FORT I SALIS SOGLIO….

Sam Przemyśl - miasto kościołów, kościołów i… kościołów. Miasto spokojne, przyjazne turyście…

Co warto w Przemyślu zobaczyć ? Wszystko ale najpiękniejsze zabytki to:

  • Archikatedra rzymskokatolicka – gotycka z XV w, obecnie po przebudowie barokowa
  • Archikatedra greckokatolicka – w dawnym barokowym kościele Najświętszego Serca Jezusowego. W 1991 roku Ojciec Św. Jan Paweł II przekazał kościół grekokatolikom
  • Kościół i klasztor Karmelitów - z XVII w. Imponujące wnętrze…!!!!
  • Kościół Franciszkanów – XVIII w. wybudowany na miejscu gotyckiej świątyni. Imponujące bogactwo rzeźb i fresków.
  • Wieża zegarowa, gdzie mieści się muzeum FAJEK i DZWONÓW
  • A resztę sobie dooglądajcie, bo nie sposób tego opisać co jeszcze zobaczyliśmy. Ciemną nocą wracaliśmy przez piękne, stare centrum, gdzie stoi pomnik Papieża i można przysiąść na ławeczce koło Dobrego Wojaka Szwejka- co niniejszym niżej podpisana uczyniła…

Jednym z nowszych obiektów, które warto w Przemyślu zobaczyć, to odrestaurowany dworzec kolejowy – przepiękny - jak sala balowa….

Drugi dzień zwiedzania był jak torpeda, czasu mało, a zobaczyć trzeba wiele…

  • najpierw zamek w Krasiczynie, słynny zamek Krasickich z XVII w. Niestety oglądaliśmy go tylko z poziomu parku, bo impreza zamknięta.. ale może kiedyś…
  • KALWARIA PACŁAWSKA położona na pograniczu z Ukrainą, co się czuje w obrzędach i wystroju. Założona w XVII w. na wzgórzu nad doliną Wiaru przez Andrzeja Fredrę, który tez sprowadził tu franciszkanów.
  • Od 1679 roku w kalwaryjskim sanktuarium znajduje się CUDOWNY OBRAZ MATKI BOŻEJ Z KAMIEŃCA PODOLSKIEGO. To Jasna Góra Podkarpacia… spokój i refleksja, a przede wszystkim modlitwa. Uczestniczyliśmy we Mszy Sw.

Żeby już całkiem nam się w głowach pomieszało, to jeszcze na koniec krótka wizyta i zdjęcia zamkniętej cerkiewki greckokatolickiej pw. Św. Onufrego w Posadzie Rybotyckiej.

W latach 70 w na terenach zniszczonej wsi powstał Ośrodek Wypoczynkowy Urzędu Rady Ministrów. W oficjalnych dokumentach rządowych oznaczany był kryptonimem "W-2" ("W-1" to Łańsk koło Olsztyna)., łącznie 23 000 ha. Całość otoczono wysokim na 3 m ogrodzeniem z siatki o długości ponad 80 km. W ogrodzenie wkomponowane były przejścia dla zwierząt, tak skonstruowane, by dało się przejść tylko w kierunku do środka. Wewnątrz ogrodzonego terenu znalazł się także rezerwat Turnica. Wszystkie drogi dojazdowe zamknięte były stalowymi szlabanami i strzeżone przez uzbrojone patrole wojskowe. Ośrodek służył jako miejsce polowań dla elity partyjno-rządowej oraz ich gości z "bratnich krajów". Dla nich też zostało zbudowane specjalne lotnisko w Krajnej w pobliżu Birczy.

Niżej podpisana jest zachwycona wycieczką (muszę być, bo to kolega), ale tak po prawdzie to jeden wypad w przemyskie to trochę za mało, tam jeszcze raz bym sobie pospacerowała po tych pięknych kościołach i nie tylko…

Pełne galerie: {Bolestraszyce}{Pogórze przemyskie}

Stanisława Majda - G